Jeśli nie jest możliwe, by coś się stało, to właśnie wtedy się stanie

Wznowienie bestsellera

Czarny łabędź. Jak nieprzewidywalne zdarzenia rządzą naszym życiem pojawiło się po raz pierwszy w 2008 roku i nie odniosło w mainstreamie spektakularnego sukcesu. Z upływem lat książka Nassima Nicholasa zaczęła przybierać statut kultowej, głównie ze względu na wiele profetycznych wizji, które zostały w niej zawarte. Okazuje się, że autor przewidział wiele wydarzeń ze świata ekonomii, polityki i uwarunkowań społecznych ostatniej dekady. Wznowienie następuje w odzewie na pandemię korona wirusa, którą, jak się okazuje, Nicholas również przewidział.

Czarny łabędź to określenie na wydarzenie lub zjawisko, które ma niezwykle rzadkie prawdopodobieństwo wystąpienia, a konsekwencje z tym związane przybierają różne, często katastrofalne dla obserwatorów skutki. Swoją koncepcję autor rozpisuje na prawie 700 stronach i punktuje najbardziej niezrozumiałe, przerażające i niewiarygodne wydarzenia ostatnich lat. Rozpoczynając od ataku na WTC, poprzez wielki kryzys ekonomiczny, na… Harrym Potterze kończąc. Wszystkie mają globalny wpływ na ludzi, popkulturę, uwarunkowania finansowe oraz styl życia. Autor snuje dywagacje, czy da się im zapobiec, albo chociaż przewidzieć kolejne.

Filozofia finansów

Choć możemy mieć wrażenie, że większość poruszanych przez niego wydarzeń orbituje w okolicach finansów, to w bardzo dużej mierze dowiemy się, że właśnie wokół tego zagadnienia jest skoncentrowany cały świat. Ogromna wiedza, którą autor chce podzielić się z czytelnikiem, może być z grubsza określona jako filozoficzne monologi zmieszane z zagadnieniami ekonomicznymi na różnych szczeblach – od gospodarstw domowych do PKB danego kraju. Z początku niełatwo przebić się przez dość zawiły sposób przekazywania myśli, nadmiernie zbudowane zdania złożone, które są też naszpikowane szeregiem terminów specjalistycznych. To, co z początku sprawia wrażenie rozwlekłego, ułoży się dość szybko w logiczny i bardziej przejrzysty wywód.

Przez całą książkę musimy też uzbroić się niecko w cierpliwość – autor nie znosi bowiem sprzeciwu i za każdym razem dobitnie próbuje udowodnić, że jako jedyny ma rację w omawianym przez niego aspekcie. Książka traci trochę na obiektywizmie, chociaż trzeba przyznać, że jest to zdecydowanie dość ciekawy i niekonwencjonalny styl obserwacji rzeczywistości. To, co uderza dość silnie to fakt, że autor w najmniejszym nawet stopniu nie stara się obiektywizować wypowiedzi, a wiele zdań błyskawicznie przechodzi z delikatnej perswazji do stanowczej manipulacji. Zdecydowanie należy przeczytać do końca, łącznie z esejami, by móc wypowiadać się o książce jako całości.

Kawa zdjęcie utworzone przez pvproductions - pl.freepik.com
Read more